można się zakochać w tej książce,
choć nasza biblioteka jest dość dobrze zaopatrzona w tego typu lektury to jednak ta ma w sobie coś niesamowitego, od formy po treść.
Stwierdziłyśmy, że musimy się z Wami podzielić jej fragmentem, jednak zachęcamy do zajrzenia do niej, bo w tym fragmencie nie tylko treść ale i forma jest bardzo ważna.
"O 5 rano do mojej sypialni wpadła duża mucha!
-Wstawaj! Wstawaj! - Krzyczała.
-Już czas!
Przed 6 rano świat tonął w srebrzystym brzasku. Słyszałam hukanie sowy i łagodne ćwierkanie ptaków
Poleżałam jeszcze chwilę, a potem poszłam pobiegać.
A Bóg osobiście przechadzał się po łące i wieszał na kwiatach krople rosy.
Myślę, że najłatwiej spotkać Boga właśnie o 5 rano na wiosennej łące
Miłego dnia!"
Polecamy, polecamy!
Wasz Bodymorfoza Team.
bodymorfoza
Translate
wtorek, 4 czerwca 2013
wtorek, 14 maja 2013
ciąg dalszy
Kochani,
W uzupełnieniu wczorajszego posta mamy jeszcze parę ciekawych informacji, które muszą zostać dopowiedziane po zgłębieniu literatury tematu. Przede wszystkim ważne jest, aby nauczyć się postrzegania problemów jako wyzwań, a przypadków losowych jako szans, które na co dzień daje nam nasze życie. Postrzegaj każde zdarzenie jako niepowtarzalną okazję i wyzwanie, któremu z całą pewnością PODOŁASZ.
I ostatnia rzecz - elastyczność. Ciężka sprawa, bo jesteśmy z natury wygodni i nie skorzy do zmian, jednak, abyśmy byli w pełni zadowoleni z naszego życia należy nauczyć się elastyczności w podejmowaniu życiowych wyborów.
To tyle gwoli dopełnienia ostatniej notki.
Życzymy miłego dnia.
Wasz Bodymorfoza team
W uzupełnieniu wczorajszego posta mamy jeszcze parę ciekawych informacji, które muszą zostać dopowiedziane po zgłębieniu literatury tematu. Przede wszystkim ważne jest, aby nauczyć się postrzegania problemów jako wyzwań, a przypadków losowych jako szans, które na co dzień daje nam nasze życie. Postrzegaj każde zdarzenie jako niepowtarzalną okazję i wyzwanie, któremu z całą pewnością PODOŁASZ.
I ostatnia rzecz - elastyczność. Ciężka sprawa, bo jesteśmy z natury wygodni i nie skorzy do zmian, jednak, abyśmy byli w pełni zadowoleni z naszego życia należy nauczyć się elastyczności w podejmowaniu życiowych wyborów.
To tyle gwoli dopełnienia ostatniej notki.
Życzymy miłego dnia.
Wasz Bodymorfoza team
poniedziałek, 13 maja 2013
Dystans
Dziś będzie o dystansie, bo dlaczego by nie?
W momencie, kiedy wyobrażasz sobie, że lepiej być nie może nagle sprawy zaczynają się sypać. Kto tego nie zna? Jedziesz na urlop ze snów, ze swoim ukochanym partnerem, jednak nie wszystko jest takie kolorowe a po powrocie związek wisi na włosku. Na dodatek wracając do rzeczywistości czekają tam na Ciebie nieprzyjemne sprawy, o których Twoi znajomi nie chcieli Cię informować, aby nie psuć Ci tego wymarzonego urlopu..
Wtedy najchętniej zaszyć się w pokoju z trzema tabliczkami czekolady, litrem lodów i ulubionym serialem, albo.. no właśnie, albo rozbudzić w sobie zdrowy dystans do pewnych sytuacji. Są sprawy, które potrzebują czasu i naszej cierpliwości, której większości z nas brakuje. Są sprawy na które najnormalniej w życiu nie mamy wpływu, jednak spędzają nam sen z powiek. Wtedy ten zdrowy dystans się przydaje. Powiem więcej - jest niezastąpiony.
Aktywność fizyczna to najlepsze lekarstwo na wszelkiego rodzaju problemy - wierzcie lub nie, ale po joggingu, wizycie w klubie fitness lub po prostu zwykłym marszu umysł się rozjaśnia, dzięki serotoninie, który Twój organizm zaczął wytwarzać. Zdystansowanie się do problemu jest wtedy łatwiejsze i bardziej przystępne. Jesteśmy tym co myślimy a więc przede wszystkim myślmy pozytywnie! to My tu jesteśmy najważniejsi, to nasze samopoczucie liczy się najbardziej i nawet, jeśli nie do końca jest tak, jakbyśmy sobie to wymarzyli to nie jest koniec świata. Zaakceptuj rzeczywistość taką jaka jest i doceń dobre strony, bo wbrew pozorom każda takie ma. Zmiany będą nam zawsze towarzyszyć, więc bądźmy na to nastawieni, pytanie tylko czy wyciągniemy z tego lekcję cierpliwości, pokory i pracę nad sobą czy może potraktujemy to jako przyzwolenie do lenistwa, obżarstwa i ogólnie pojętego zaniedbania się?
Umiejętności odnalezienia zdrowego dystansu w sytuacjach stresowych sobie i Wam życzymy
Wasz Bodymorfoza team.
W momencie, kiedy wyobrażasz sobie, że lepiej być nie może nagle sprawy zaczynają się sypać. Kto tego nie zna? Jedziesz na urlop ze snów, ze swoim ukochanym partnerem, jednak nie wszystko jest takie kolorowe a po powrocie związek wisi na włosku. Na dodatek wracając do rzeczywistości czekają tam na Ciebie nieprzyjemne sprawy, o których Twoi znajomi nie chcieli Cię informować, aby nie psuć Ci tego wymarzonego urlopu..
Wtedy najchętniej zaszyć się w pokoju z trzema tabliczkami czekolady, litrem lodów i ulubionym serialem, albo.. no właśnie, albo rozbudzić w sobie zdrowy dystans do pewnych sytuacji. Są sprawy, które potrzebują czasu i naszej cierpliwości, której większości z nas brakuje. Są sprawy na które najnormalniej w życiu nie mamy wpływu, jednak spędzają nam sen z powiek. Wtedy ten zdrowy dystans się przydaje. Powiem więcej - jest niezastąpiony.
Aktywność fizyczna to najlepsze lekarstwo na wszelkiego rodzaju problemy - wierzcie lub nie, ale po joggingu, wizycie w klubie fitness lub po prostu zwykłym marszu umysł się rozjaśnia, dzięki serotoninie, który Twój organizm zaczął wytwarzać. Zdystansowanie się do problemu jest wtedy łatwiejsze i bardziej przystępne. Jesteśmy tym co myślimy a więc przede wszystkim myślmy pozytywnie! to My tu jesteśmy najważniejsi, to nasze samopoczucie liczy się najbardziej i nawet, jeśli nie do końca jest tak, jakbyśmy sobie to wymarzyli to nie jest koniec świata. Zaakceptuj rzeczywistość taką jaka jest i doceń dobre strony, bo wbrew pozorom każda takie ma. Zmiany będą nam zawsze towarzyszyć, więc bądźmy na to nastawieni, pytanie tylko czy wyciągniemy z tego lekcję cierpliwości, pokory i pracę nad sobą czy może potraktujemy to jako przyzwolenie do lenistwa, obżarstwa i ogólnie pojętego zaniedbania się?
Umiejętności odnalezienia zdrowego dystansu w sytuacjach stresowych sobie i Wam życzymy
Wasz Bodymorfoza team.
środa, 10 kwietnia 2013
od "jutra"...
Cześć Czytelniku! :-)
Jak tam Twoja analiza SWOT samego siebie?
Zadanie wykonane?
Wyniki zaskoczyły?
Jakieś refleksje?
Nie namawiamy, aby się nimi z nami dzielić. Namawiamy jednak do wyciągnięcia konkretnych wniosków i postanowień.
Ile jeszcze chcesz sobie powtarzać, że zaczniesz zmiany od "jutra"?
Jeśli jeszcze nie zrobiłaś swojej analizy SWOT to bierz się do roboty!
Samo czytanie tych wpisów NICZEGO NIE ZMIENI!
Zacznij w końcu pracować nad sobą, bo nikt inny tego za Ciebie nie zrobi!
Jeśli jesteś z czegoś niezadowolona to jedynym rozwiązaniem zmiany tego stanu jest RUSZYĆ KU ZMIANOM i to nie w głowie, a w ŻYCIU.
Może zaczniemy od metody małych kroczków?
11 kwietnia (tj. jutro ;-)) wstań 5 minut wcześniej niż zwykle. Ten czas poświęć na parę ćwiczeń fizycznych (do tego namawiamy najbardziej!! skłony, przysiady - to co znamy z lekcji WF) lub po prostu na poranną szklankę wody z wzrokiem zawieszonym gdzieś za oknem.
To chyba nie wymaga większego wysiłku, prawda?
Do roboty!
P.S. Poniżej przedstawiamy zdjęcie Patrycji z jedną z naszych ulubionych afirmacji (coś już o nich było w poprzednim wpisie, prawda?). Będziemy Ci przedstawiać takie zdjęcia częściej - jesteśmy przekonane, że częste ich czytanie dotrze w końcu do Twojej podświadomości (a o tym wkrótce) i zmiany będą przychodziły naturalnie.
My też kiedyś musiałyśmy zacząć.... :)
Miłego dnia Kochani!
Wasz Bodymorfoza team.
Jak tam Twoja analiza SWOT samego siebie?
Zadanie wykonane?
Wyniki zaskoczyły?
Jakieś refleksje?
Nie namawiamy, aby się nimi z nami dzielić. Namawiamy jednak do wyciągnięcia konkretnych wniosków i postanowień.
Ile jeszcze chcesz sobie powtarzać, że zaczniesz zmiany od "jutra"?
Jeśli jeszcze nie zrobiłaś swojej analizy SWOT to bierz się do roboty!
Samo czytanie tych wpisów NICZEGO NIE ZMIENI!
Zacznij w końcu pracować nad sobą, bo nikt inny tego za Ciebie nie zrobi!
Jeśli jesteś z czegoś niezadowolona to jedynym rozwiązaniem zmiany tego stanu jest RUSZYĆ KU ZMIANOM i to nie w głowie, a w ŻYCIU.
Może zaczniemy od metody małych kroczków?
11 kwietnia (tj. jutro ;-)) wstań 5 minut wcześniej niż zwykle. Ten czas poświęć na parę ćwiczeń fizycznych (do tego namawiamy najbardziej!! skłony, przysiady - to co znamy z lekcji WF) lub po prostu na poranną szklankę wody z wzrokiem zawieszonym gdzieś za oknem.
To chyba nie wymaga większego wysiłku, prawda?
Do roboty!
P.S. Poniżej przedstawiamy zdjęcie Patrycji z jedną z naszych ulubionych afirmacji (coś już o nich było w poprzednim wpisie, prawda?). Będziemy Ci przedstawiać takie zdjęcia częściej - jesteśmy przekonane, że częste ich czytanie dotrze w końcu do Twojej podświadomości (a o tym wkrótce) i zmiany będą przychodziły naturalnie.
My też kiedyś musiałyśmy zacząć.... :)
Miłego dnia Kochani!
Wasz Bodymorfoza team.
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Jak nie teraz to kiedy?
Dziś rozpoczynamy naszą przygodę z blogiem BodyMorfoza.
Celem tego bloga jest wsparcie wszystkich tych, którzy chcą zmienić nie tylko swój wygląd, ale również podejście do życia. Nie ograniczamy się do motywowania Cię tylko na płaszczyźnie sportowej - udowodnimy Ci, że ćwiczenia silnej woli przełożą się na całe Twoje życie!
Chcemy pokazać, że chcieć znaczy móc! Że marzenia z łatwością można obrócić w rzeczywistość! Że DASZ RADĘ! Chwila słabości? Jesteśmy z Tobą!
Chcesz spróbować?
Zatem do dzieła!
Zmieniaj się z nami!
Jak nie teraz to kiedy?!
Nie zależnie od tego kim jesteś, gdzie mieszkasz, czym się zajmujesz - masz swoją STREFĘ KOMFORTU. To rzeczy, które wykonujesz na co dzień na zbadanym i pewnym gruncie. W zasadzie myślisz, że niewiele Cię może zaskoczyć, wszystko jest poukładane, plany na przyszłość jasne i klarowne.
Ale chwila... przecież Panta Rhei! Pamiętasz?
Żyjemy w tak dynamicznych czasach, że bardzo często MUSIMY pożegnać się ze swoją ukochaną strefą komfortu i ruszyć w nieznane! Nie mając wyboru MUSIMY zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, z nowym otoczeniem, nowymi realiami! Tego wszystkiego możesz się nauczyć a im szybciej to zrobisz - tym lepiej dla Ciebie.
Wiadomo, że nie polega to na przewidzeniu każdej sytuacji, która może Cię spotkać, bo to przecież nie jest możliwe, jednak możesz nauczyć się jak sobie radzić ze zmianami w sposób, który przyniesie Ci i spowoduje, że zmiany będą naturalną częścią Twojego życia.
Zazwyczaj strata wiąże się z koniecznością zmian w życiu. Doskonale zrozumie to ktoś, kto niespodziewanie stracił pracę, ktoś, kto niespodziewanie stracił najbliższą osobę, ktoś, kto niespodziewanie stracił sporą sumę pieniędzy lub musi ją zdobyć.
Takie sytuacje zdarzają się nawet wtedy, kiedy myślimy, że żyjemy najbezpieczniej jak się da. Ale powiem Ci coś - tak się nie da. Jest to złudne poczucie bezpieczeństwa. Kiedy wydarzy się coś niezaplanowanego, niepożądanego to co wtedy?
MUSISZ WYROBIĆ W SOBIE ZDOLNOŚĆ ADAPTACJI DO NOWYCH SYTUACJI ŻYCIOWYCH, DO ZMIAN.
Dlaczego boisz się zmian? Dlaczego ciężko jest Ci zacząć nową rzecz, pchnąć sprawy do przodu lub zaprzestać pewnych działań? Co powstrzymuje Cię przed dokonaniem pewnych zmian, by być szczęśliwszym?
Wielu ludzi po prostu w siebie nie wierzy! Nie mówię tu o wierze we własne możliwości. Mam na myśli wiarę w SIEBIE. Przestań krytycznie patrzeć na swoje poczynania. Uświadom sobie, że każdy ma prawo do robienia błędów, do słabości. Kreowanie SIEBIE i RZECZYWISTOŚCI zaczyna się w głowie i to Twój sposób myślenia jest w stanie zdziałać wiele. Myśli działają CUDA. W tej kwestii proponujemy afirmację, pozytywne myśli czy jak to tam chcesz tak nazwij. Potęgą jest tu nasza podświadomość. Jeśli będziemy sobie kilka razy dziennie powtarzać, że życie jest piękne a my mamy w sobie mnóstwo siły, energii i chęci aby to piękno wykorzystać to tak też się stanie! Afirmacje, afirmacje i jeszcze raz AFIRMACJE.
Strach przed porażką to kolejny czynnik, który wbrew pozorom jest bardzo ważny. Czy boisz się stanąć przed tłumem i wygłosić przemówienie lub zaprezentować coś? Czy kłębią Ci się myśli typu: "a co jeśli śię zatnę? a co jeśli się pomylę? Będę pośmiewiskiem i to przed tym całym tłumem". Jeśli tak to mam dla Ciebie 2 informacje: po 1 być może pocieszy Cię fakt, że 90% osób tak ma; po 2: TEGO MOŻNA SIĘ WYZBYĆ! Czy myślisz, że najlepsi mówcy mają wrodzony talent? Być może część z nich owszem, jednak reszta poświęciła długie godziny na ćwiczenia, które koniec końców doprowadziły do tego, że nie paraliżuje ich strach a tłum jest pod wrażeniem ich prezentacji. Tu, polecamy lektury lub (dla niezdyscyplinowanych) osobisty trening z coachem. Przykładową lekturą jest : http://www.empik.com/jak-wystepowac-publicznie-menard-jean-denis,prod11460288,ksiazka-p
Pamiętaj, że przemówienia przed grupą to nie tylko problem menadżerów, polityków czy gwiazd showbiznesu. To także problem zabierania głosu w rodzinie, w szkole/uczelni, wśród współpracowników. Taka umiejętność przyda się każdemu - w końcu - nigdy nie wiemy gdzie znajdziemy się jutro?
Ale nie wszystko na raz.
Zacznijmy dziś od prostej sprawy. Trzeba zacząć od poznania siebie. Myślisz, że znasz siebie bardzo dobrze? Zaraz Ci szybko udowodnię w jak wielkim błędzie jesteś.
Znana jest Ci analiza SWOT? Jeśli nie to już wyjaśniam. Analiza SWOT służy do uporządkowania informacji. Często wykorzystywana jest do analizy strategicznej w firmach np. podczas analizowania czy dany produkt ma rację bytu na rynku czy też nie.
Robimy wtedy tabelę w której wypisujemy
Strengths (mocne strony)
Weaknesses (słabe strony)
Opportunities (szanse)
Threats (zagrożenia)
Czy zastanawiałeś się kiedyś, aby wykonać taką analizę w odniesieniu do SIEBIE? Czy kiedyś wypisałeś na kartce swoje mocne i słabe strony. Szanse i zagrożenia? Słowo pisane ma niesamowitą moc. Wiele rzeczy siedzi w naszej głowie, umyśle, podświadomości, jednak gdy te myśli znajdą swoje odzwierciedlenie na papierze to często wszystko się zmienia, nowe pomysły wpadają do głowy a trudne z pozoru problemy czy ograniczenia zdają się być banałem, który jesteśmy zdolni pokonać w chwilę!
Czy umiesz powiedzieć coś o sobie obiektywnie? O swoich mocnych stronach, umiejętnościach zapewne jak każdy możesz mówić godzinami. Jednak co z Twoimi słabościami i wadami? Z tym czego się wstydzisz? A może masz na koncie pewne zaniedbania? Żałujesz czegoś? Co z nałogami?
Prawda, że dziwnie?
To nie jest łatwe, jednak takie uświadomienie da Ci świetny start ku zmianom.
Nie ma się nad czym zastanawiać - w wolnej chwili chwyć za kartkę i długopis i zrób analizę SWOT samego siebie.
Tak na dobry początek...
Trzymamy za Ciebie kciuki!
POWODZENIA
Wasz Bodymorfoza team!
Celem tego bloga jest wsparcie wszystkich tych, którzy chcą zmienić nie tylko swój wygląd, ale również podejście do życia. Nie ograniczamy się do motywowania Cię tylko na płaszczyźnie sportowej - udowodnimy Ci, że ćwiczenia silnej woli przełożą się na całe Twoje życie!
Chcemy pokazać, że chcieć znaczy móc! Że marzenia z łatwością można obrócić w rzeczywistość! Że DASZ RADĘ! Chwila słabości? Jesteśmy z Tobą!
Chcesz spróbować?
Zatem do dzieła!
Zmieniaj się z nami!
Jak nie teraz to kiedy?!
Nie zależnie od tego kim jesteś, gdzie mieszkasz, czym się zajmujesz - masz swoją STREFĘ KOMFORTU. To rzeczy, które wykonujesz na co dzień na zbadanym i pewnym gruncie. W zasadzie myślisz, że niewiele Cię może zaskoczyć, wszystko jest poukładane, plany na przyszłość jasne i klarowne.
Ale chwila... przecież Panta Rhei! Pamiętasz?
Żyjemy w tak dynamicznych czasach, że bardzo często MUSIMY pożegnać się ze swoją ukochaną strefą komfortu i ruszyć w nieznane! Nie mając wyboru MUSIMY zmierzyć się z nowymi wyzwaniami, z nowym otoczeniem, nowymi realiami! Tego wszystkiego możesz się nauczyć a im szybciej to zrobisz - tym lepiej dla Ciebie.
Wiadomo, że nie polega to na przewidzeniu każdej sytuacji, która może Cię spotkać, bo to przecież nie jest możliwe, jednak możesz nauczyć się jak sobie radzić ze zmianami w sposób, który przyniesie Ci i spowoduje, że zmiany będą naturalną częścią Twojego życia.
Zazwyczaj strata wiąże się z koniecznością zmian w życiu. Doskonale zrozumie to ktoś, kto niespodziewanie stracił pracę, ktoś, kto niespodziewanie stracił najbliższą osobę, ktoś, kto niespodziewanie stracił sporą sumę pieniędzy lub musi ją zdobyć.
Takie sytuacje zdarzają się nawet wtedy, kiedy myślimy, że żyjemy najbezpieczniej jak się da. Ale powiem Ci coś - tak się nie da. Jest to złudne poczucie bezpieczeństwa. Kiedy wydarzy się coś niezaplanowanego, niepożądanego to co wtedy?
MUSISZ WYROBIĆ W SOBIE ZDOLNOŚĆ ADAPTACJI DO NOWYCH SYTUACJI ŻYCIOWYCH, DO ZMIAN.
Dlaczego boisz się zmian? Dlaczego ciężko jest Ci zacząć nową rzecz, pchnąć sprawy do przodu lub zaprzestać pewnych działań? Co powstrzymuje Cię przed dokonaniem pewnych zmian, by być szczęśliwszym?
Wielu ludzi po prostu w siebie nie wierzy! Nie mówię tu o wierze we własne możliwości. Mam na myśli wiarę w SIEBIE. Przestań krytycznie patrzeć na swoje poczynania. Uświadom sobie, że każdy ma prawo do robienia błędów, do słabości. Kreowanie SIEBIE i RZECZYWISTOŚCI zaczyna się w głowie i to Twój sposób myślenia jest w stanie zdziałać wiele. Myśli działają CUDA. W tej kwestii proponujemy afirmację, pozytywne myśli czy jak to tam chcesz tak nazwij. Potęgą jest tu nasza podświadomość. Jeśli będziemy sobie kilka razy dziennie powtarzać, że życie jest piękne a my mamy w sobie mnóstwo siły, energii i chęci aby to piękno wykorzystać to tak też się stanie! Afirmacje, afirmacje i jeszcze raz AFIRMACJE.
Strach przed porażką to kolejny czynnik, który wbrew pozorom jest bardzo ważny. Czy boisz się stanąć przed tłumem i wygłosić przemówienie lub zaprezentować coś? Czy kłębią Ci się myśli typu: "a co jeśli śię zatnę? a co jeśli się pomylę? Będę pośmiewiskiem i to przed tym całym tłumem". Jeśli tak to mam dla Ciebie 2 informacje: po 1 być może pocieszy Cię fakt, że 90% osób tak ma; po 2: TEGO MOŻNA SIĘ WYZBYĆ! Czy myślisz, że najlepsi mówcy mają wrodzony talent? Być może część z nich owszem, jednak reszta poświęciła długie godziny na ćwiczenia, które koniec końców doprowadziły do tego, że nie paraliżuje ich strach a tłum jest pod wrażeniem ich prezentacji. Tu, polecamy lektury lub (dla niezdyscyplinowanych) osobisty trening z coachem. Przykładową lekturą jest : http://www.empik.com/jak-wystepowac-publicznie-menard-jean-denis,prod11460288,ksiazka-p
Pamiętaj, że przemówienia przed grupą to nie tylko problem menadżerów, polityków czy gwiazd showbiznesu. To także problem zabierania głosu w rodzinie, w szkole/uczelni, wśród współpracowników. Taka umiejętność przyda się każdemu - w końcu - nigdy nie wiemy gdzie znajdziemy się jutro?
Ale nie wszystko na raz.
Zacznijmy dziś od prostej sprawy. Trzeba zacząć od poznania siebie. Myślisz, że znasz siebie bardzo dobrze? Zaraz Ci szybko udowodnię w jak wielkim błędzie jesteś.
Znana jest Ci analiza SWOT? Jeśli nie to już wyjaśniam. Analiza SWOT służy do uporządkowania informacji. Często wykorzystywana jest do analizy strategicznej w firmach np. podczas analizowania czy dany produkt ma rację bytu na rynku czy też nie.
Robimy wtedy tabelę w której wypisujemy
Strengths (mocne strony)
Weaknesses (słabe strony)
Opportunities (szanse)
Threats (zagrożenia)
Czy zastanawiałeś się kiedyś, aby wykonać taką analizę w odniesieniu do SIEBIE? Czy kiedyś wypisałeś na kartce swoje mocne i słabe strony. Szanse i zagrożenia? Słowo pisane ma niesamowitą moc. Wiele rzeczy siedzi w naszej głowie, umyśle, podświadomości, jednak gdy te myśli znajdą swoje odzwierciedlenie na papierze to często wszystko się zmienia, nowe pomysły wpadają do głowy a trudne z pozoru problemy czy ograniczenia zdają się być banałem, który jesteśmy zdolni pokonać w chwilę!
Czy umiesz powiedzieć coś o sobie obiektywnie? O swoich mocnych stronach, umiejętnościach zapewne jak każdy możesz mówić godzinami. Jednak co z Twoimi słabościami i wadami? Z tym czego się wstydzisz? A może masz na koncie pewne zaniedbania? Żałujesz czegoś? Co z nałogami?
Prawda, że dziwnie?
To nie jest łatwe, jednak takie uświadomienie da Ci świetny start ku zmianom.
Nie ma się nad czym zastanawiać - w wolnej chwili chwyć za kartkę i długopis i zrób analizę SWOT samego siebie.
Tak na dobry początek...
Trzymamy za Ciebie kciuki!
POWODZENIA
Wasz Bodymorfoza team!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
